DZIECKO SZALEJE, CZYLI SPOSOBY NA BUNT DWULATKA

Nic nie pokazuje tak dosadnie efektów upływającego czasu, jak twoje rozwijające się dziecko. Wczoraj bobas, dziś przedszkolak! Patrzysz z rozrzewnieniem na swojego malucha i w głowę zachodzisz, kiedy tak urosło…Wracając myślami do minionych miesięcy, twoje wspomnienia, nieco nerwowo, zaczynają krążyć wokół mrożącego krew w matczynych i ojcowskich żyłach okresu rozwojowego – buntu dwulatka. Skąd się on bierze, czy dotyczy każdego dwuletniego dziecka i jak sobie z nim poradzić?

Bój się! Mam dwa latka!

Jeszcze wczoraj słodkie bobo, a dziś całkiem spory mały człowiek, który ma swoje zdanie, indywidualność i charakter. Z zapałem eksploruje świat, który nabiera aktualnie zupełnie nowych, jaskrawych barw, tak intrygujących dla małego człowieka! To, co wczoraj było jeszcze nieistotne, dziś wydaje się dziecku niezwykle pociągające, warte eksploracji i dotyku. Dwulatek chce próbować, testować, nie opanowawszy jeszcze cennej zdolności: poruszania się w ramach wyznaczonych granic. Bada świat napotykając na twój sprzeciw i tu zaczynają się problemy…

Okres drugiego roku życia to szybki rozwój emocjonalny. Wiele z cech osobowościowych już daje o sobie jasno znać. Samodzielność, która rozwija się błyskawicznie zaskakuje cię, powodując rozterki i dylematy, jak na nią reagować, na ile dziecku pozwalać, jak skutecznie stawiać granice. Zdobyte nowe umiejętności malucha motywują go do śmiałych kroków, które nie zawsze zyskują twoją aprobatę. Dwulatek już wie, jak emocjami eksponować swoje zdanie! Osiągnął wszak etap samoświadomości własnej odrębności, a stąd już tylko krok do emocjonalnego rollercoastera: jestem i chcę!

Okazywanie uczuć, także tych negatywnych, to naturalna kolej rzeczy w kontekście rozwoju człowieka. Malec wydaje się korzystać z nich, zupełnie podświadomie. Okazywanie radości, miłości, ale i złości czy irytacji przychodzi mu naturalnie, spontanicznie. Nie łatwo ci zaakceptować nie tyle samej obecności negatywnych emocji, co raczej ich natężenia i siły! Czas nazwać rzecz po imieniu: twoje dziecko wkroczyło w okres buntu dwulatka.

Okupiony złą sławą bunt dwulatka, to okres przypadający między 18 miesiącem życia a nawet 30 tym. Z uwagi na różne tempo rozwoju dziecka, w różnym momencie do głosu dochodzą przesłanki, że tak oto nadchodzi czas, gdy twój smyk zaczyna „walkę o swoje”. Bitwa emocjonalna pt. kto tu rządzi, kup mi to teraz, nie chcę, chcę…manifestuje się krzykiem, płaczem, tupaniem a nawet agresją, która pozostaje dla opiekunów trudna do zniesienia i zniwelowania. Teatralne sceny złości w sklepie, głośny płacz i pokładanie się na ziemi – każdy z rodziców przeżył to choćby raz w życiu. Sfrustrowany własną niemocą uporania się z buntem, której niejednokrotnie towarzyszy poczucie winy, czy wstyd, marzysz w skrytości, by ten drugi rok życia malca minął jak najszybciej…

Mądra mama, czyli jak uporać się z buntem malucha

Wspierający rodzic, to mądry rodzic. Niezależnie od okoliczności, świadomość, że to ty musisz czuwać i uczyć, wydaje się dodawać sił i motywacji, by przetrwać. Choć to trudne, warto pamiętać, że nie wojskowy dryl tu pomoże, lecz niekończące się pokłady cierpliwości, konsekwencja i tolerancja. Złota piątka wskazówek, jak pokonać dziecięcy bunt, może rozwiać wątpliwości i wskazać kierunek postępowania:

  1. Myśl jak dziecko

Mały człowiek myśli w zupełnie odmienny sposób. To co ty uważasz za agresję, dla dziecka stanowi jedynie obraz jego silnie wzburzonych emocji, które w zupełnie naturalny sposób znajdują w danej chwili ujście. Postaraj się wyciszyć, choć to niełatwe, by swoimi emocjami nie eskalować problemu. Postaraj się spojrzeć na wybuchy malca jak na kolejny etap rozwoju, a nawet więcej! Bądź dumna, że tak oto, twój szkrab dorasta do wieku przedszkolnego!

  1. Nie obwiniaj dziecka za silne emocje

Nie ma złych emocji. Każda emocja jest znakiem drogowym, który nas o czymś informuje.”

Nie jest możliwym zachowanie tylko i wyłącznie pozytywnych emocji. Te mniej przyjemne też są elementem naszego życia. Dziecko także nie może być cały czas radosne i pogodne. Doświadczanie życia przez małego człowieka, które jeszcze nie poznało jego mechanizmów, może być doprawdy frustrujące i trudne do akceptacji. Pojawienie się złości to naturalny mechanizm obronny, służący adaptacji w danej sytuacji. Nie wolno dopuszczać, by nieprzeżyte emocje kumulowały się w dziecku! Smutek, złość, strach, opór powinny zostać przeżyte tu i teraz, by móc pójść dalej wolnym od bagażu negatywnych emocji.

  1. Odwróć uwagę od trudnego wydarzenia

W wielu sytuacjach pomocna może być reakcja rodzica, polegająca na odwracaniu uwagi od problemu. Prosta zmiana tematu, rozśmieszenie, szybka zabawa czy zagadka, pozwalają wyciszyć się pobudzonemu dziecku.

  1. Czasem warto odpuścić

Nie upieraj się bezwzględnie przy swojej racji. Niekiedy warto odpuścić, dać dziecku przejąć inicjatywę. Pamiętaj, że nie wszystko musi być po twojej myśli! Gdy walka toczy się o kolor koszulki, daj malcowi wybór, niech poczuje, że staje się już decyzyjnym, samodzielnym małym człowiekiem.

  1. Dbaj o zasady

Konsekwencja to klucz do sukcesu w wychowywaniu dziecka. Także i w sytuacjach trudnych, reguły powinny być respektowane. Jasno stawiane granice przyniosą efekty! Cierpliwie wskazuj drogę, pokazuj ramy i oczekuj ich poszanowania. Nie karz, ale mów o konsekwencjach!

Wbrew pozorom dziecko potrzebuje ustanowionych jasno granice, jakkolwiek usilnie pragnie pozostać indywidualnością w eksplorowaniu świata.

Gdy jako rodzic posiadłeś świadomość zachodzących zmian rozwojowych u malucha, przyjąłeś je za oczywisty element procesu, łatwiej będzie ci panować nas sobą i mądrze reagować na problem. Pamiętaj, że wiele zależy od tego jak ty poprowadzisz szkraba przez ten czas. On buduje teraz swoją osobowość, uczy się radzić sobie z problemami, uodparniać na stres. Wspieraj, kochaj, pomagaj – zawsze!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *